Która Bohaterka bardziej przypadła wam do gustu?? ^^

niedziela, 6 grudnia 2015

Rodział #7 - Foxy



Obudził mnie dzwonek do drzwi. Leniwie wstałam  z łóżka i poszłam otworzyć drzwi. Zajrzałam do okienka i zauważyłam mojego kochanego rodzynka, czyli Krystiana. Otworzyłam drzwi ale od razu po tym zorientowałam się, że ja jestem w piżamie.
-Dzieee… kobieto o której ty wstajesz?
-A która jest?
-Za dwadzieścia ósma.
-…Wchodź! – Szarpnęłam nim za koszulkę i od razu poszłam się ubierać i pakować do szkoły. Do mojego pokoju wszedł ten blondas i oparł się o ścianę.
-Dasz odpisać zadanie z chemii?- odwróciłam się do niego powoli.
-Coś ty powiedział?
-No zadanie z chemii to z atomami.
-JA NAWET GO NIE ZROBIŁAM! – wtedy naszła niezręczna cisza aż zegar wybił 7:50, pobiegłam z Krystianem do szkoły. Byliśmy dosłownie 3 minuty przed dzwonkiem. Krystian cały spocony wszedł do sali mówiąc do siebie „zabije cię…” . Wreszcie dostrzegłam mojego zbawiciela. Ley, przyjechałaś mnie utrzymywać psychicznie i pokazać mi zadanie! Jak najszybciej wzięłam i przeciągnęłam jedno krzesło do jej ławki.
-Dawaj ten zeszyt! – Powiedziałam dysząc.
-Z chemii? Bo co? Nie zrobiło się.
-Wiesz, że jestem słaba z chemii. Dasz?
-Tak…- Podała mi zeszyt po czym go jak najszybciej otworzyłam wzięłam długopis z jej piórnika i przepisywałam.
-Ej, no! Ja też chce.-Powiedział Krystian ze smutkiem w oczach.-  Posuń tyłek. – Zaczął się wpychać na moje krzesło. Ley się dziwnie na niego patrzyła.
-A ty to kto? – Powiedziała po chwili.
-Kojarzysz tego ziomka o którym ci mówiłam przez fona? Tego pedofila niańkę?
-Tego pedofila niańkę...- zamyśliła się i po chwili odpowiedziała- No coś wspominałaś... to ten którego pobiłaś?
-Nie wnikajmy w moją przeszłość. Więc to jest Krystian, Krystian to jest Leassi, w nawiasie Ley.
-…-Nie przestawał pisać po czym szturchnęłam go ramieniem, a on podniósł wzrok- Cześć.
-Cześć, macie szczęście, że zrobiłam zadanie bo mielibyście przechlapane. – I w tym momencie do klasy przyszedł chłopak. Wysoki, szczupły brunet, zawitał nas słowami:
-Hejka Leya. Dasz spisać zadanie z chemii?- Powiedział uśmiechnięty i usiadł koło Ley. Popatrzyłam się na nią z miną zabójcy.
-Ley…czego mi o niczym nie mówiłaś?- Powiedziałam.
-... jakbyś dala mi dojść do słowa.
-To mów!
-To jest Jasper. Poznałam go w górach i... emm... wróciłam z nim z nich.
-…śpimy dzisiaj u mnie. Dlaczego? Bo tak.
-Okej. – odpowiedziała Ley i uśmiechnęła się.
-Ja też mogę- Jasper.
-To o 20 w moim domu, Jas…ciebie naprowadzi Ley.
 Zamknęłam jej zeszyt i odeszłam. Lekcje minęły szybko…nawet ZA szybko. Krystian mnie odprowadził, a tak naprawdę to poszedł do mnie. W czym ten skubaniec będzie spał?! Nie mam ochoty o tym myśleć. Godzina 20…dzwonek do drzwi i ten Jas, z Leyką. Otworzyłam i ten fajfus zrobił sobie z mojego ramienia miękką poduszkę. Jak najszybciej go z siebie zrzuciłam i walnęłam cienkim
-Dobry. – brawo! Foxy zapomniałaś słów!
-Szczęść Boże- Powiedział Krystian.
-Ciao- Brunet.
-Hejka- uśmiechnęła się promienie Ley.
-…Może wejdziecie? –Uśmiechnęłam się, a oni od razu weszli. – Oke, pierwsze co możemy zrobić too…
-Zjeść coś bo głodny jestem.-Przerwał mi Krystian, wyją telefon i zaraz zamówił kebaby.-Kochajmy turka.- Z rąk zrobił serduszko. Ech…co ja mam z tym człowiekiem!? Spojrzałam na moim gości którzy z przymusu powstrzymywali śmiech.
-Ech…-przybiłam sobie Facepalma. Po czym ciszę przerwał dźwięk rozbitego wazonu- Oczywiście…Emm…kozaczek przyszedł.- Pobiegłam szybko na górę, otworzyłam drzwi i zastałam Thomasa składającego stłuczony wazon.
-Cześć.-Odrzekł
-…Myślisz, że skleisz to klejem biurowym?
- Jak najbardziej!- przytulił mnie i zszedł na dół.
Co dziwne  nie było słychać krzyków, z tego powody poszłam na dół. Oczywiście kozaczek przejrzał moją lodówkę. Spojrzałam na Krystiana, a on na mnie.
-Nawet nie pytaj…- Wyglądał na zamyślonego.
-No to może…no to może…
-ZAGRAJMY W BUTELKE!-Wymyślił Jas.
-…W sumie to czemu nie?- Krystian się uśmiechnął i poszedł ze swoim nowym kolegą na górę.
Popatrzyłyśmy się na siebie z Ley i się do siebie uśmiechnęłyśmy.
-Ej! Żarłoku! Idziesz grać w butelke?!-Wykrzyczałam do Thomasa, a on pobiegł na górę. Poszłyśmy za nim.
-A tak poza schematem…macie butelke?- Powiedział Jas.
-…No super- Odpowiedziałam, no i przede mną Thomas postawił butelkę po wódce tak mocno, że aż prawie się rozbiła.
-Już mamy. – Powiedział niesławny morderca i zaczął kręcić.
Poczułam nagłe zimno, odruchowo przybliżyłam się do Krystiana. On chyba wyglądał na szczęśliwego.  No i zgasł prąd. Poczułam, że ktoś trzyma moją rękę, zaczęłam się oglądać wokoło mnie. Aż w samym środku pokoju zaczęło świecić rażące światło. Popatrzyłam się na moją lewą rękę…To Thomas mnie za nią trzymał. Szarpnęłam nim i znowu patrzyłam się w to światło z którego po chwili powstawała jakaś postać. Już było widać jego długie czerwone włosy spięte w 3 cienkie warkocze i niebieskie piękne oczy.
-Okej dziewczyny, mam dość bronienia tej cholernej bramy, chyba już do końca dorosłyście do tego.- W jego ręce pojawiły się duży pęk kluczy którymi rzucił w Ley.- Żegnam. –Pokazał nam język po czym zniknął a światło się zaświeciło.
--------------
WOW! DREAM ŻYJE !

Tak, miałam krótką przerwę. (prawie 2 miechy nazywasz krótkim czasem -,- ) Lof plastyk <3 no i jeszcze brak weny no i jeszcze wyczekiwana MAMA i wgl jakaś masakra z tym wszystkim ;-; ALE! W święta postaram się (nwm jak Laura) z pisaniem częściej niż 2 miechy ;-; no i tyle! PAPA!! ^^

czwartek, 15 października 2015

Rozdział #6- Leassi

Otworzyłam oczy i co? Spojrzałam na godzinę... nigdy nie wstałam tak wcześnie... Była godzina 4.28, i co miałam zrobić? Jasne było to że już nie zasnę, więc podeszłam do szafy, wyjęłam z niej dziurawe, czarne jeansy, białą bluzkę nad pępek z napisem: Shadow of Hope (od aut. w tłumaczeniu: Cień nadziei ^^), oraz moje czarne koturny. Poszłam do łazienki, gdzie ubrałam się oraz wzięłam prysznic. Wyszłam, spojrzałam na godzinę 5.34, okey... nie taki zły czas. Uśmiechnęłam się do siebie po czym usiadłam na łóżku. Wyjęłam telefon: 2 nieodebrane wiadomości. Weszłam w jedną, oczywiście Shira:
S-"Nie bój się... to tylko zły sen". Po przeczytaniu wiadomości ja miałam normalnie poker face. Odpisałam jej:
Ja-"Pomyliłaś numery...", odpowiedź przyszła szybko
S-"nie pomyliłam :P Chciałam cię po prostu obudzić", odpisałam:
Ja-"to ci się nie udało, bo wstałam wcześniej :P",
S-"Jesteś wredna -,-"
Ja-"No przecież wiem ^^"
S-"... i żebyś wiedziała że właśnie w tym momencie do mojego pokoju weszła mama a ja taka mina wkurwienia do telefonu..."
Ja-"hahaha... pozdrów ją"
S-"okey..."
Ja-"^^"
S-"właśnie mam bekę > <"
Ja- "Czm? ;-;"
S-"rozmowa moja i Mamy:
Ja- Mamo Leya cię pozdrawia ^^
M- Kto? ;-;
Ja- No Leassi ;-;
M- Ten pies?

I na tym się skończyło i do tej pory mam bekę :D"
Ja- "... nie wiedziałam że twoja mama kojarzy mnie z psem ;-;"
S- "Nie tylko ona ^^"
... dobra wiem że moje imię jest bardzo podobne, niemal identyczne do psa... ale to w końcu ja nie? A ja mam inny charakter... więc obraziłam się na Shire i już jej nie odpisałam. Weszłam na drugą wiadomość... kto? Ciotka... "Kochana Leassi wrócisz do domu z Jasperem, nie odpisuj" I tak nie miałam zamiaru odpisywać... więc po co jej to ;-; no trudno. Spojrzałam na zegarek, 6.46. Zaburczało mi w brzuchu więc postanowiłam już zejść na śniadanie, w sumie... czemu wcześniej na to nie wpadłam? No trudno. Wzięłam klucz od pokoju, zamknęłam go. No wiecie ;-; rzeczy prywatne. Udałam się w stronę windy. Gdy znalazłam się w środku wcisnęłam guzik z liczbą: 0. Gdy winda zjechała na dół, leniwie udałam się w stronę restauracji. Doszłam, usiadłam na pierwszym lepszym miejscu, po chwili przyszedł kelner. Emm... Okey? Zamówiłam sobie tosty. Nie musiałam długo czekać, nie chwila ;-; nie czekałam w ogóle. Uśmiechnęłam się do siebie po czym wzięłam się za pałaszowanie śniadania. Gdy skończyłam postanowiłam przejść się po lesie który znajdował się koło hotelu. Wyszłam, i skierowałam się do wcześniej wymienionego miejsca. Był to zwykły spacer, no może oprócz tego że spotkałam wilka... Który dziwnie się na mnie patrzył. No nie uznajcie mnie za wariatkę! On po prostu miał taki dziwny wyraz oczu! Gdy wróciłam z trzy godzinnego spaceru, poszłam do pokoju. Weszłam na Facebooka, wrzuciłam se selfie z lasu, które zrobiłam przy okazji. Oczywiście wybrałam to najładniejsze. Później sprawdziłam profile moich znajomych, oczywiście nie obyło się bez wiadomości od Shiry, chciałam odpisać ale przypomniało mi się że mam na nią focha, więc po prostu ją zablokowałam. Wyszukałam na FB Jaspera, i mam focha na Facebooka bo go nie znalazłam... No cóż tak to jest jak się szuka ludzi tylko po imieniu. Gdy skończyłam przeglądać ten portal, sprawdziłam godzinę: 16, no to się zasiedziałam. Ale postanowiłam że skoro już jestem na laptopie to narysuje coś. Weszłam w cośa podobnego do painta i zaczęłam rysować. Nie zgadniecie co narysowałam... Oczywiście tego wilka ;-; Wyszedł mi całkiem okey... skończyłam po 19. Wyłączyłam laptopa, wcześniej zapisując prace. Odłożyłam go do torby, po czym zeszłam na kolacje. Tia... jasne że nie zeszłam tylko winda mnie podrzuciła. W windzie wpadłam na Jaspera, który chciał się przytulić na powitanie... heloł nie jestem taka łatwa! Byłam zmuszona siedzieć z nim w windzie całe kilka sekund! To o kilka sekund za dużo! Ech... Gdy wyszłam z niej Jas zaczął mnie tykać. Spojrzałam na niego wzrokiem: "Jeżeli ci kuźwa życie miłe masz się od pierwiastkować!". Oczywiście grzeczny chłopiec posłuchał się mnie... a mając na myśli posłuchał chciałam powiedzieć:
Cały czas za mną gnój łaził! Jak można mieć takie pierwiastki we łbie?! Będę musiała o tym porozmawiać z panią od chemii... Bo tak nie może być... Mam tylko nadzieje że nie będzie chodził ze mną do klasy... miałabym prze pierwiastkowane.... Tak, nie ma to jak być dobrym z chemii i się tym chwalić. Przywaliłam sobie facepalma przypominając sobie o kartkówce z chemii którą moja klasa piszę w poniedziałek... oczywiście z czego? Z pierwiastków! Tyle dobrze że nie są trudne... Uśmiechnęłam się do siebie po czym usiadłam przy stoliku. Jas patrzył na mnie wzrokiem zbitego psiaka, więc wskazałam mu ręką żeby usiadł koło mnie. Cieszył się jak... Shira kiedy pan od matematyki odwołał sprawdzian... normalnie słychać ją było w całej szkole! A ja siedziałam koło niej! Ech... Przyszedł kelner... zamówiłam sałatkę, a Jas kakałko. Nasze zamówienia przyszły dość szybko więc nie było z tym problemu. Po kolacji Jas odprowadził mnie pod sam pokój, weszłam do niego żegnając się z nim. Poszłam do łazienki, wzięłam szybki prysznic po czym ubrałam się w pidżamę. Po przeczytaniu wiadomości od Shiry typu: "No... błagam... Leassi... nie chciałam cię obrazić... wybacz..." ablo: "Kuźwa albo mi zaraz odpiszesz albo zabije twojego psa!"... i właśnie w tym momencie przypomniało mi się że mam psa... Z myślą o Nawarze zasnęłam.

wtorek, 22 września 2015

Rodział #6 - Foxy

Obudziłam się dość wcześnie ponieważ moja mama zaczęła się tłuc w kuchni. Wstałam z mojego łóżka i od razu zaczął dzwonić budzik. „Specjalnie wstałam w nocy aby go nastawić a i tak obudziłam się wcześniej” pomyślałam i poszłam się ubrać. Ubrałam się w długie, czarne, poszarpane rurki i bluzę z napisem „JUST WILD”. Wyszłam z domu i zauważyłam na zegarku, że mam jeszcze 50 minut. Przybiłam sobie FacePalme i ruszyłam w stronę szkoły. Moją pierwszą lekcją była historia, weszłam do Sali i usiadłam na swoje miejsce, włączyłam swój telefon i zaczęłam czytać beznadziejne rzeczy w necie. Nagle przed oczami zobaczyłem ciemność i usłyszałam:
-Zgadnij kto?
-Ech….!- Mocno szarpnęłam ręce i zobaczyłam Krystianem z bandażem na głowie.- Emmm…. Sorry za to…
-Nie, spoko….Mógłbym usiąść dzisiaj koło ciebie?- Powiedział drapiąc się w tył głowy.
-Tia… -przeanalizowałam go wzrokiem- Ale pamiętaj, że niedługo cię zabiję….
-Heh….-po tym geście usiadł i trzymał się za głowę.
-To…nic poważnego…. Prawda?
-Nie, jest spoko.- Powiedział po czym zaczął grzebać w swoim plecaku.
-Co ty tam znowu grzebiesz? – Zapytałam po chwili.
-Emmm szukam… TAK! – Powiedział po czym z plecaka wyją 2 bilety.
-Co to do cholery jest?
-Miałem poczucie winy wczoraj więc abyśmy naprawili nasze związki i poszli do kina.
-Do kina…. ZARAZ! Czy to jest ranka?!
-Nie… a chciałabyś?
-Ech…dawaj ten bilet.- Powiedziałam po czym wyrwałam mu z dłoni bilet. Przykułam wtedy swój wzrok na jego obandażowanych dłoniach.
-Dlaczego to nosisz?
-Co? To ? –Spojrzał na swoje dłonie- To…. Długa historia…
-Ale… to nie przez mnie, prawda?
-Nie, to jest taka pamiątka o dzieciństwie…- Zauważyliśmy potem, że drzwi do sali się uchyliły. Do środka weszła Jessica.
-Heh, a gdzie twoje koleżaneczki? – Przywaliłam jej (od aut. Słabymi ) dissami.
-Oh, a co ciebie to obchodzi? Poza tym widzę, że kochana Foxy sobie chłopaka znalazła!
-Em…. –wtedy lekko się zarumieniłam.
-Ha! Czyli potwierdzone info! –Wtedy wyciągnęła telefon, zaczęła kamerować i mówić do kamery.- Ludzie, słuchajcie oficjalnie Foxy i nowy uczeń są parą! Już pierwszego dnia znalazł dziewczynę? – Krystian wtedy wstał z krzesła a ona chyba skończyła kamerować bo opuściła telefon na dół. Chłopak podszedł do niej chwycił ją pięścią za bluzkę i zaczął coś mówić do jej ucha. Po twarzy Jessici można było zauważyć, że nie mogła uwierzyć w to co usłyszała. Blondyn i czarnowłosa dziewczyna wtedy popatrzyli sobie w oczy i Krystian nagle ją pocałował….w usta. Ja i Jessica byłyśmy całe zarumienione, zakryłam rękami swoje oczy. Zanim się obejrzałam w Sali były już osoby z mojej klasy I ONI WIDZIELI TEN POCAŁUNEK! Kiedy skończył to momentalnie usiadł koło mnie i w tym momencie zadzwonił dzwonek. Równo z dzwonkiem przyszedł nasz nauczyciel i od razu zauważył czarowłosą dziewczynę która stała zarumieniona na środku Sali.
-Jessica,- powiedział nauczyciel.- Masz jakieś ogłoszenia?
-N-nie…
-To siadaj na miejsce!
Jessica momentalnie usiadła do ławki i przez resztę dnia wszyscy patrzyli się na mnie i Krystiana. Po lekcjach do domu odprowadził mnie blondyn. Kiedy byłam przed moim podwórkiem to zauważyłam białego kota z serduszkiem na tylnej łapce.
-Avi, wracaj!!- krzyknęłam.
Tylko to powiedziałam a już zniknął mi z oczu, jak najszybciej pobiegłam za nim. Kiedy już miałam skierować się za dom aż nagle przede mną wyrósł Krystian trzymający kota na rękach.
-Mój królik też często ucieka z domu.-Powiedział po czym podał mi Avi’ego. – Więc pa, przyjdę po ciebie po dziewiętnastej.
-Ok?-Chłopak poszedł w swoją stronę, a ja poszłam do domu. Poszłam do kuchni a tam na stole był list na którym było napisano:
„Foxy, jedziemy na weekend do Berlina (no wiesz sprawy biznesowe) obiad sobie odgrzejesz i najprawdopodobniej wrócimy we wtorek.
Papa, mama i tata c:”
Poszłam do pokoju po czym zebrałam się aby odrabiać lekcje. Jak wyjmowałam książki to z jednej wypadł kawałek papieru. Szybko go podniosłam i przeczytałam. Był to bilet do kina na horror pt. „Burza z piorunami”. Heh, nowy horror, nie? Odrobiłam lekcje po czym ubrałam się w krótkie spodenki i czarną koszulę, popatrzyłam na zegar, była godzina 18:53. Usiadłam na sofie i zaczęłam oglądać.  Po jakiś 20 minutach gapienia się w ekran do moich drzwi zadzwonił dzwonek, szybko wyłączyłam telewizor i otworzyłam drzwi. Zobaczyłam Krystiana i kratkowanej koszuli i swojej czapce.
-Tooo….idziemy?
-Tak.-Powiedziałam energicznie i zamknęłam drzwi na klucz. Film był dość straszy w niektórych momentach nawet przytulałam do Krystiana, on umie mnie uspokoić…. I NIE TO NIE JEST MIŁOŚĆ! A może….

sobota, 19 września 2015

Q&A

Hejka kochani ^^ Witam was w Q&A cztery osoby zadały pytania ^^ Z czego bardzo się cieszę :D Żeby nie było pozwalałam też pisać na google pytanka ^^ No to zaczynamy :D

SierraLov
1. Ile macie lat?
S- Od dzisiaj 13 ^^
D- 12 ;p;

2. Jak macie na imię?
S- Laura :D
D- Zuzia (Zuzku)

3. Co was skłoniło do założenia bloga?
D- Jak pisałyśmy do siebie na skype to Shadow mi napisała "Ej stworzymy bloga", a ja na to "Ok"... tak to było około 2 rano ;p
S- Nic dodać nic ująć ^^ Umiem przekonywać ludzi (Męczyłam ją całą noc aż w końcu się zgodziła ^^)

4. Lubicie pisać?
S- Kocham <3
D- Zależy od weny ;p

Esthy
5. Ulubiony kolor?
S- Zielony ^^
D- zielony

6. Czy macie jakieś zwierzęta?
S- Tak ^^
D- Psa

7. Jeśli odp. na pyt. 6 jest twierdząca to jakie i ich imiona.
S- Tajson i Lucky <3 Psy
D- Punia

8. Czy macie drugą połówkę?
S- Niep :D
D- chyba nie ;-;

9.Przyjaźnicie się ze sobą czy to jedynie przypadek, że razem piszecie?
D- przyjaźnimy się na odległość ;p
S- Takie BFFD (D znaczy Distance hue hue hue)

10. Czytacie inne blogi?
S- Tak ^^
D- tylko jeden

11. Skąd bierzecie pomysły?
S- Burza mózgów... Naprawdę mamy takie czasami ^^
D- z łba ;-;

12. Jakiej muzyki słuchacie?
S- Nie za bardzo rozumiem pytanie... ale raczej zagranicznej ;-;
D- too..... Andy biersack,BIGBANG, BTS itp.

13. Ulubiona potrawa?
S- Pierogi ruskie ^^
D- kebab

14. Ulubiony rodzaj muzyki?
S- Pop ^^ :D
D- D- K-pop i rock <3 :3

15.Ulubiona książka i dlaczego warto ja przeczytać :)
S- Bardzo ale to bardzo polecam tomy z "Pegaza" Kocham i wielbię te książki, przeczytałam dopiero 2 tomy a 3 już zamówiony <3
D- nie czytam książek ;-;

Luna Księżniczka
16. Co robicie w wolnym czasie?
S- Piszę albo czytam <3
D- nic ;-;

17.W jakim województwie mieszkacie?
S- Dolnyśląsk
D- Podkarpackie

18.Jakie macie hobby?
S- Czytanie i pisanie i malowanie ^^
D-gram w siatke, ale tak naprawde nie mam na to czasu ;-;

19.Jak bardzo lubicie się nawzajem?
S- BFFD   :D
D- BFF

20. Macie chłopaków?
S- Niep
D- Chyba nie... ;-;

21. Jak nie to Zakochalyście się w kimś?
S- Tak ^^
D-  Idol się liczy? A tak serio to tak....

Daisy Castillo
22. Lubicie się uczyć?
S- Zależy jakiego przedmiotu ;-;
D- nieeeeeeeee

23. Jeżeli skonczyliscie podstawowke to jak wam poszły testy?
S- Ang- 100% Matma- 90% Polski- 83%
D-Ang.-95%
J.pol.-89%
Matma-85%

24. Macie dużo znajomych?
S- Tak ^^
D- no... nawet...

25. Jak się nazywają wasze BFF (nie licząc was ^^)
S- Ola :P
D- Zuzia

26. Z jaką średnia zdaliscie klasę 6? ( o ile ja skonczyliscie...)
S- 4.45 xd
D- około 4.91

27. W jakim mieście mieszkacie?
S- Dzierżoniów 
D- Rzeszów

28. Znacie się z widzenia? 
S- Niestety nie
D- Nie

29. Jak się poznałyście?
D- Laura podała swoje konto na SF przez YT i jakoś tak się to zaczęło ...
S- ... No dokładnie :D

30.  Mieszkacie w bloku czy w jednorodzinnym?
S- Jednorodzinnym <3
D- Blok

31. Do jakiej klasy chodzicie?
S- 1 Gimnazjum <3
D- 1 ossp

32. Znacie kogoś kogo nie cierpicie (takiego wroga)
S- Karolina...
D- chyba nie

33. Czy gracie w simsy 4?
S- Tak ^^ Tylko mi się spsuł komp... i będę mogła grać dopiero jak dostanę nowego ;-; 
D- no


No to tak dziękuję wszystkim osobom które zadały pytania ^^ Oraz wszystkim które mi złożyły życzenia urodzinowe... a mi się nie chciało odpisywać <3 

niedziela, 13 września 2015

DZISIAJ ŚWIĘTUJEMY MIESIĄC BLOGA!! ^^



Tak w miesiąc dobiliśmy prawie 600 wyświetleń ! Z tej okazji postanowiłam zrobić z Shadow Q&A, czyli możecie zadawać pytania pod tym postem a my (jak będzie ich wystarczająco dużo :p ) na nie odpowiemy w oddzielnym poście. Mamy dla was niespodziankę… Jeżeli chcecie zorganizujemy dla was konkurs (oczywiście jeśli chcecie ;p ). Na marginesie na 1000 wyświetleń mamy niespodziankę :^.
Pozdro Dream.