Która Bohaterka bardziej przypadła wam do gustu?? ^^

piątek, 28 sierpnia 2015

Rodział #3 - Foxy



Spojrzałam na Ley a ona na mnie po czym postanowiłyśmy zejść i sprawdzić kto przyszedł. Szłam przodem i zastanawiałam się kto to może być, spojrzałam na Ley przez ramię ale jej twarz nie wyrażała żadnych emocji. Gdy doszłyśmy już do drzwi otworzyłam je, i spojrzałam na osobę która przed nami stała. Stała tam złotooka dziewczyna, która trzymała pudełko z pizzą. A no tak przecież zamawiałyśmy ją na kolacje. Spojrzałam na Ley a ta przybiła sobie Face Palma.
-Dobry wieczór. Panie zamawiały pizze, tak? Należy się 24 zł.
Obie miałyśmy po tym zdaniu Poker Face’a. W końcu ogarnęłam się, zapłaciłam i wzięłam pudełko. Po chwili usłyszałyśmy krzyk, za dostawcą biegł w stronę moich drzwi wysoki brunet. W dość szybkim tempie był już na rękach Leassi.
-Ley...!Ley…!Ley! -nie mógł nic wykrztusić- Ley! Mogę spać dzisiaj u ciebie?
-Ale to jest mój dom. – Powiedziałam po jego wypowiedzi.
-Aaa….. to mogę spać z wami?
-Mam wolną sofę.
Chłopak po tych słowach rozgościł się w moim salonie, od razu znalazł duży koc w koty. Ułożył się wygodnie na sofie i przykrył się kocem. W tym czasie dostawczyni pizzy się pożegnała i wyszła. Zaczęłyśmy jeść naszą kolacje, przy okazji podzieliliśmy się (z tego co się dowiedziałam od Ley) z Jakiem. Po naszym posiłku poszliśmy spać, Jake chrapał na cały dom. Kiedy zasnęłam czułam wilgoć na mojej twarzy, otworzyłam oczy to był mój kot. Po chwili usłyszałam  głosy, dobiegały one ze strychu. Wyszłam z mojego pokoju i weszłam po schodach na strych. Była tam Ley trzymana za szyję przez Thomasa który ciął jej gardło.  Tylko kiedy się tam pojawiłam, Thomas mnie zauważył i przestał przesuwać nóż po gardle Ley, wręcz ją puścił. Ley odsunęła się od niego i stanęła koło mnie.
Kurde…haha –powiedział Thomas przez swój śmiech- … niestety was nie zabije….szkoda…
Miałyśmy wtedy minę pt.”O co chodzi temu psycholowi?”.
-Aha jeśli chodzi o nóż to jest z firmy Benchmade.
Widać było, że Ley po odpowiedzi się ucieszyła.
-Tak więc… jeżeli już was nie zabije to….- Nie dokończył ponieważ na strych wszedł Jake. BRAWO!
-Hej, nie mogłem was znaleźć. W ogóle gdzie tu jest toaleta? O! Widzę, że się spotkaliście! Więc jak Ley? Z jakiej firmy jest ten nóż?
- Benchmade.-Odpowiedziała mu Ley ze spokojem w głosie
-Więc to po to była ci ta marka. No właśnie, a propo pytania które wrednie mi przewał wasz koleżka, nie mam gdzie spać mogę u was nocować? Tak, tak wiem, spokojnie nie zabije was…. no chyba, że tego waszego kolegę.-Zapytał się patrząc się na mnie z uśmiechem.
-Jak chcesz mam jeszcze wolną szafę, a co do ciebie Jake łazienka jest w korytarzu na prawo.
Gadaliśmy z Thomasem jakieś pół nocy, w końcu nasz kozaczek zasną przy schodach a Jake spał przy nim. Kiedy chłopaki poszli spać zaczęłam przygotowywać śniadanie. Kiedy robiłam posiłek to Ley jadła ostatni kawałek pizzy.
-Skąd ty znasz Jake’a?-zapytałam sie Lessi.
-No przyszedł do mnie jak siedziałam na werandzie.
-Czyli jest takim niedoszłym pedofilem?
-Nie... no cos ty takie pytania to do niego.
-Kurde, fajny ten Thomas tylko….. dlaczego wtedy cię nie zabił lub mnie nie zaatakował?
-A bo ja wiem, pytasz się mnie tak jakbym wiedziała!
Chwilę później do kuchni wszedł zaspany Jake mówiąc:
-To Tomcio nie jest z wami? Wydawało mi się, że zasypiałem przy nim…
-Bo tak było. –Wtrąciła się Ley
-Yyyyy mówiąc prościej, chyba uciekł.
-Ok, nieważne. Chcesz śniadanie? – Powiedziałam, a na moje pytanie Jake odpowiedział kiwając głową na tak. Kiedy nałożyłam mu jajecznice na talerz poszłam na górę po mój telefon. Leżał on na łóżku, kiedy go wzięłam to zahaczyłam o moją pościel i spadła ona na podłogę razem z kartką papieru na której było napisane dość czytelnym pismem:
„Dzięki za nocleg. Jak nie będzie Twoich rodziców to na pewno wpadnę i tak wiem, że rodzice Cię nie kochają i często wyjeżdżają więc przygotuj się na moje częste wizyty ;p i jeszcze jakby Cię to ciekawiło to wyszedłem przez okno. Żegnam.
                                               Thomas                     
P.S. Proszę następnym razem nie chcę spać koło tego Jake’a ;__;”
„Boże, od dzisiaj mój dom będzie robił za hotel dla mordercy” pomyślałam po czym poszłam wreszcie zjeść swoje śniadanie.

3 komentarze: