Która Bohaterka bardziej przypadła wam do gustu?? ^^

wtorek, 8 września 2015

Rodział #4 - Foxy



Kiedy schodziłam na dół usłyszałam dźwięki dochodzące z sypialni moich rodziców. Zajrzałam przez szklane drzwi i zobaczyłam Jake’a buszującego w szafkach. Kiedy weszłam do pokoju to się odwrócił trzymając stanik mojej mamy.
-Emmm- odparł- to twój?
-NIE! A poza tym, czy ty zawsze grzebiesz w czyiś szafkach?
-yyyy… powinienem powiedzieć nie, prawda?
Przybiłam sobie po tym FacePalma i zapytałam się go czy zjadł swoje śniadanie. Na odpowiedź Jake spojrzał w stronę łóżka, gdzie znajdował się talerz z kawałkami jajecznicy.  Wtedy znowu przybiłam sobie FacePalma i wzięłam bruneta za rękę równocześnie biorąc talerz. Wyprowadziłam go do salonu i przez godzinę nie spuszczałam go z oka. Około godziny 12 wyszedł z mojego domu twierdząc, że będzie szukał Tomcia…. Życzę powodzenia…  Odetchnęłam z ulgą i poszłam wreszcie zjeść śniadanie. Po posiłku poszłam do swojego pokoju ubrać się, zajrzałam do mojej szafy i właśnie prawie nic tam nie było. „Kurde, przydałyby mi się jakieś zakupy…” pomyślałam. Zajrzałam do swojego portfela i było tam około 500 złotych. Po tym udałam się do mojego ulubionego sklepu z ubraniami. Większość moich zakupów to były tylko grube czarne bluzy, wychodząc ze sklepu potknęłam się o własną stopę. Zamknęłam oczy żeby nie zobaczyć bliskiego spotkania podłogi z moją twarzą. Po tym poczułam czyiś dotyk na moim brzuchu, szybko otworzyłam i zobaczyłam, że wysoki blondyn z piercingiem na uszach nosie i pod ustami trzymał mnie za brzuch.
-Nic ci się nie stało? – odparł po chwili.
Stałam zarumieniona aż w końcu uświadomiłam sobie, że ludzie się na mnie gapią.
-Emmm tak! Wszystko dobrze… chyba…
W końcu chłopak mnie puścił i podniósł moją torbę i jedną z moich zakupionych wcześniej bluzę.
-Widzę, że słuchasz Metalu.- Powiedział to patrząc, że jest to typowa bluza dla Metalowca
-Ta, a co?
-A nic, nic.
Wtedy od razu popatrzyłam na jego ubranie był urany w czarną bluzkę bez rękawów z kołnierzem, szary podkoszulek z długim rękawem tylko na prawej ręce, zielony neonowy krawat, ciemnoszare rurki, glany, czarną czapkę i chyba najbardziej widoczne bandaże na obu rękach. Kiedy odzyskałam moją bluzę poszłam w stronę wyjścia, aż… znowu się potknęłam „Brawo ja!” pomyślałam. Blondyn złapał mnie ponownie tym razem za rękę.
-Heh, dzisiaj masz pecha. Chyba, że masz tak zawsze?- Powiedział z lekkim sarkazmem.
-Ta – burknęłam- od zawsze byłam pechowcem…
-Ha, może pomóc ci dojść do domu bo jak widzę to po drodze jeszcze jakieś 10 razy się potkniesz.-Powiedział z uśmiechem na ustach.
-Nie, nie trzeba. Może sobie poradzę.
-Na pewno?
-Tak! – powiedziałam szybko i wyszłam ze sklepu biegnąc. W domu byłam około godziny 20 ponieważ poszłam jeszcze do restauracji coś zjeść. Zobaczyłam wtedy na telefon i zauważyłam SMS’a od Ley o treści: „Hejka ^^ Słuchaj jadę z ‘kochaną’ ciocią w góry na 5 dni. Więc nie będziemy mieć dobrego kontaktu w tym czasie xd Papa”. Uśmiechnęłam się i poszłam do pokoju przymierzyć moje nowe ubrania. Otworzyłam drzwi a na moim łóżku siedział Thomas z chlebem w ustach.
-Emmm cześć! –Powiedział niewyraźnie ponieważ miał COŚ w ustach.
-Jak przeglądałeś moje szafki to cię zamorduję.
-Heh, no prędzej ja ciebie.-Powiedział to jakby wyrażał swoją wyższość.
-…Ok nieważne, po pierwsze dlaczego jesteś w moim domu?
-Ponieważ może nie mam gdzie spać?
-Aaa no tak, po drugie dlaczego miałeś kawałek chleba w ustach?
-Ponieważ może byłem głodny?
-Po trzecie od kiedy tu jesteś.
-Emm… -zaczął liczyć coś na palcach, aż doliczył do siedmiu. – Od godziny.
-…Dlaczego liczyłeś na palcach jedną godzinę?
-Ponieważ zdążyłem przed moim przyjściem zabić około siedmiu ludzi. A teraz zrób mi kanapkę z szynką.
-Co ja twoja służąca?!?
-A, nie?
-Ok, jak już prawie wszystkim w tym mieście zrobiłam kanapkę to tobie już też zrobię.
-Jej. Odpowiedział z lekkim uśmiechem na ustach. Zeszłam do kuchni a kozaczek poszedł za mną, poszłam w stronę kuchni i chciałam zapalić światło aż pewien nóż wylądował milimetry od pstryczka.
-Kuźwa, nie trafiłem. –Powiedział dość spokojnym głosem.
-O MAŁY WŁOS NIE POCIĄŁEŚ MOJEGO PALCA!!! –Krzyknęłam na niego
-No i? Opatrzy się i wszystko będzie dobrze.
-Eh… nie ważne.
Po tym się uśmiechną i usiadł kręcąc się na krześle, ani trochę nie zachowywał się na swój wiek bardziej zachowywał się jak rozwydrzone dziecko. Zajęłam się robieniem dla niego kanapek  (Foxy kucharka hue hue). Położyłam kanapkę przed Thomasem a on pochłoną ją w bardzo szybkim tępie.
-Emm mam pytanie….
-Jeśli ty też chcesz firmę mojego noża to Benchmade.- Powiedział przy okazji gryząc posiłek.
-Nie o to chciałam się spytać… Chciałam się zapytać dlaczego nas wczoraj nie zabiłeś? –Myślałam o tym cały dzień.
-A ja wiem? Tak po prostu.- Wzruszył ramionami oblanymi już zeschłą krwią.
-Cudowna odpowiedź. A w ogóle ty zmieniasz ubrania?
-Nie… a co? Śmierdzę?
-Nie, po prostu nie uważasz, że to niehigieniczne?- powiedziałam lekko zatykając nos aby nie zauważył, że mi ten zapach przeszkadza.
-Nie. – Powiedział z zupełną powagą.
-Ech… -Wzięłam jabłko i poszłam do salonu pooglądać telewizję. Thomas po swojej kolacji poszedł położył się koło mnie i zasną. Dzięki teraz nie będę mogła oglądać telewizji bo nasz kochany kozaczek zasnął. Umyłam naczynia i postanowiłam się umyć. Poszłam do mojego pokoju i leżałam w łóżku z zamkniętymi oczami. W środku nocy usłyszałam otwierane okno, pewnie nasz kozaczek postanowił znowu kogoś zabić…Rano wstałam i ubrałam się w moje nowo zakupione ubrania, zjadłam śniadanie, umyłam zęby i wyszłam w stronę szkoły. Przy okazji dostałam SMS’a od mojej mamy, że wracają już dzisiaj „Mam nadzieję, że mój gość hotelowy nie postanowi się zjawić…” pomyślałam i poszłam w stronę szkoły. Moją pierwszą lekcją była nasza kochana fizyka z której najbardziej nie lubiłam nauczyciela. Siadłam jak zawsze w przedostatniej ławce. W czasie najnudniejszej lekcji do sali wszedł nasz wychowawca Pan Collins, oznajmił nas, że w naszej klasie będzie dwóch nowych uczniów. Po wypowiedzi do klasy wszedł chłopak, po zobaczeniu go aż mnie zamroziło.

1 komentarz:

  1. Sweetie ^^ love :P kochana rozdziały wychodzą fi coraz lepiej ^^

    OdpowiedzUsuń